Tak rodzi się motocyklowa pasja

Cieszy fakt, że przybywa na naszych drogach młodych i świadomych motocyklistów, którzy błyskawicznie łapią bakcyla i myślą o dalszych wyjazdach. W dziale „Podhalan podróże małe i duże” dziś list od Bartka, którego namówiłem do podzielenia się swoimi moto-początkami.

Cześć, jestem Bartek mam prawie 17 lat i od zeszłego roku jeżdżę na motocyklu.

Moja przygoda z motocyklami zaczęła się od rozpoczęcia sezonu na Jasnej Górze w Częstochowie, gdzie pojechałem jako pasażer. Tłum, który się tam zebrał, zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Pod koniec czerwca starsi koledzy dali się namówić i zabrali mnie na motocyklową wyprawę do Rumunii. Jechałem jako pasażer, ale i tak było bardzo fajnie. Najbardziej podobały mi się dwie trasy: Transfogarska i Transalpina. Obiecałem sobie wtedy, że jak sam zostanę kierowcą motocykla, to wybiorę się tam na własnej maszynie.

Po wakacjach udało mi się zasiąść za sterami Rometa ADV 125. To jest jeden z nielicznych jednośladów, który jest przystosowany do dalszych wyjazdów. Dobrze również sprawuje się poza asfaltem.

W zaledwie dwa i pól miesiąca zrobiłem ponad 2000 km jeżdżąc po samym Podhalu. Najfajniejszą trasą była droga przez Przełęcz Krowiarki i Przełęcz Zubrzycką w okolicach Babiej Góry. Podobały mi się też widoki z Litwinki, Łapszanki i Grandeusa.

Krótkie, jesienne dni i obowiązki szkolne nie pozwoliły mi na dalsze wyjazdy ale mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie 2017 będzie okazja wybrać się gdzieś dalej.

Pozdrawiam wszystkich motocyklistów, a szczególnie motocyklistki 🙂 LwG, Bartek.

4 komentarze

  1. Pozdrowienia dla młodego motocyklisty-fajny ten twój Romecik.
    Swoją drogą miło powspominać letnie trasy bo patrząc na zdjęcia to większość moich pokryło się z Twoimi.Do zobaczenia na trasie-pozdrowienia z Podbeskidzia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *