Trasa 8: Weekendowa pętla polodowa

Słoneczny weekend. Wybieramy się na lody do Nowego Targu. Spotykamy kumpli. Pada hasło: „może się gdzieś przejedziemy?” i wszyscy szukają w głowach jakiegoś pomysłu na trasę. Żeby nie tracić zbyt wiele czasu na rozmyślania – powstała ta propozycja.

Długość trasy: około 115 km
Czas przejazdu: około 2h (5h z atrakcjami)
Drogi: 98% asfalt, jakość bdb, db, dst, 2% szutrowa, ubita droga rowerowa i płyty betonowe

Ślad GPS:

Zobacz dokładną mapę na Garmin Adventures lub pobierz pliki w formacie: GPX, NMEA, GPS.

trasa08_000

Trasę naszą rozpoczynamy na nowotarskim Rynku. To częste miejsce weekendowych spotkań podhalańskich motocyklistów. Można tu skosztować przepysznych lodów, które powstają według tradycyjnej, chronionej patentami receptury. Jak już skosztujemy mrożonych specjałów – czas ruszać w drogę.

Kierujemy się w stronę Bukowiny Tatrzańskiej drogą krajową DK 49. Po przejechaniu miejscowości Gronków i Groń (uwaga na częste kontrole prędkości) skręcamy w lewo na Niedzicę. Pojedziemy tą drogą około 17 km aż do ronda ze zjazdem na Kacwin.

Po kilometrze od skrętu z DK 49 po lewej stronie można dostrzec skały Obłazową i Kramnicę, gdzie znajduje się Przełom Białki. Aby je zwiedzić musimy nieco zjechać z drogi, do miejscowości Nowa Biała, ale to zaledwie kilkaset metrów stąd. Tym razem jednak darujemy sobie to miejsce. Mostem przejeżdżamy przez rzekę Białkę i wjeżdżamy do Trybsza.

Tuż przed szesnastowiecznym, zabytkowym, drewnianym kościołem pw. Św. Elżbiety drogowskazy zachęcają nas do zjazdu w prawo do Czarnej Góry, gdzie znajduje się Litwinka – jeden z ciekawszych punktów widokowych na Tatry oraz potężny Krzyż Milenijny. Z Trybsza na Litwinkę mamy około 4 kilometry w jedną stronę, więc jeśli ktoś nie był – warto odwiedzić.

czarnagora_litwinka_037Widok z Litwinki w Czarnej Górze.

Za Trybszem kilka bardzo przyjemnych zakrętów zakończonych Przełęczą Trybską z ciekawym widokiem na Tatry Bielskie. Po lewej widzimy wierzę nadajnika komórkowego na Grandeusie. Później Łapsze Wyżne. I znów przed kościołem, tym razem murowanym, odbicie na kolejną ciekawą miejscówkę – Przełęcz Nad Łapszanką z genialnym widokiem na Tatry. Stąd do przełęczy mamy około 6,5 km w jedną stronę, więc w sumie też nie tak daleko. A sam podjazd przez Łapszankę bardzo ciekawy i kręty, chociaż nawierzchnia, szczególnie w górnej części wsi, pozostawia wiele do życzenia.

rzep_lap_21A tu widok z Przełęczy nad Łapszanką.

Wracamy z powrotem na naszą drogę. Mijamy Łapsze Wyżne i Niżne, i wjeżdżamy do Niedzicy. Tu, na rondzie, kręcimy w prawo na Kacwin. Jeszcze nie tak dawno Kacwin leżał całkowicie na odludziu. Trafiali tu tylko rodowici mieszkańcy lub turyści szukający ucieczki przed cywilizacją. Ale z czasem miejscowość ta stała się popularna wśród cyklistów, którzy cenią sobie tutejsze szlaki rowerowe. Jeden z takich szlaków po otwarciu granic połączył Polskę i Słowację, i właśnie tym szlakiem pojedziemy i my.

Od ronda kierujemy się cały czas prosto. Przejeżdżamy przez wioskę i dojeżdżamy do końca asfaltu. Przed nami piękny widok na Tatry i szutrowa, ale bardzo dobrze ubita droga. Pojedziemy nią zaledwie kilka kilometrów, ale na pewno się Wam spodoba. Ruch po tej drodze jest dozwolony dla pojazdów do 2 t, więc chyba się zmieścicie w tonażu. 🙂 W słoneczne dni uważajcie na rowerzystów, bo jest ich tu bardzo wielu, a droga nie należy do najszerszych.

Jadąc szlakiem rowerowym nawet nie spostrzeżemy granicy polsko-słowackiej. Wyjeżdżamy na betonowych płytach przy starym zakładzie produkcyjnym w miejscowości Frankowa (słow. Veľká Franková). Dojeżdżamy do drogi asfaltowej łączącej Hanuszowce (słow. Spišské Hanušovce) z Osturnią (słow. Osturňa). Osturnię pewnie kojarzycie z opisu jednej z pierwszych i najciekawszych naszych tras (Trasa 1: Polsko-słowacka rundka z widokiem na Tatry). Ale my kręcimy na Hanuszowce – też będzie ciekawie!

Po kilkuset merach rozpoczynamy krótką, ale bardzo przyjemną wspinaczkę na Przęłęcz Hanuszowską (słow. Hanušovské sedlo; 821 m n.p.m.). Na jej szczycie warto zrobić krótki postój. Jest tam zadaszone miejsce do odpoczynku, a z góry rozpościera się piękny widok na Tatry.

trasa08_030Na Przełęczy Hanuszowskiej warto poprosić kogoś o zrobienie pamiątkowego zdjęcia.

Z Przełęczy Hanuszowskiej zjeżdżamy krętą drogą do miejscowości Hanuszowce, gdzie skręcamy w lewo. Uważajcie: na tym skrzyżowaniu lubią stać słowackie „misiaczki”, które choć strzelają laserem do tych jadących główną drogą, słysząc nadjeżdżający zza pleców motocykl lubią się odwrócić i szybkim strzałem upolować jednośladowca. A mandaty na Słowacji nie należą do najtańszych!

Wpadamy na jedną z głównych dróg (droga numer 542) prowadzącą do Starej Wsi Spiskiej (słow. Spišská Stará Ves), skąd już tylko kawałek do przejścia granicznego, którym wracamy na teren naszego kraju.

trasa08_038Te łuki przed nami to budynek dawnej strażnicy pograniczników w Niedzicy.

Wyjeżdżamy przy stacji narciarskiej Polana Sosny w Niedzicy. Przed nami Jezioro Sromowieckie, mały zalew, który służy jako zbiornik wyrównawczy dla Jeziora Czorsztyńskiego. Nasza droga prowadzi w prawo, na Sromowce i Krośnicę, ale będąc tu w okolicy warto zarezerwować trochę czasu i zwiedzić zaporę wodną na Jeziorze Czorsztyńskim, Park Miniatur w Niedzicy-Zamku, a w punkcie widokowym zatrzymać się na pamiątkowe zdjęcie z zaporą w tle. Polecam!

Jak już skończymy zwiedzanie – czas ruszać dalej. Kierunek Krośnica. Wjeżdżamy do Pienińskiego Parku Narodowego i cieszymy się pięknymi serpentynami, które doprowadzą nas do Przełęczy Osice. Stąd do Krośnicy już kilka kilometrów. Dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej DW 969, która łączy Nowy Targ z Krościenkiem nad Dunajcem. Nieopodal stąd znajduje się Przełęcz Snozka, ale my skręcamy w drugą stronę, w prawo, i kierujemy się na Krościenko/Nowy Sącz.

W centrum Krościenka nad Dunajcem, na rondzie, kręcimy w lewo – cały czas trzymając kierunek Nowy Sącz i drogę 969. Stąd, przez kolejne 10 km, jedziemy wzdłuż Dunajca, który wije się krętą wstęgą, a równolegle do niego prowadzi nasza droga. Co jakiś czas można trafić na zatoczki i zejścia nad rzekę, więc można i tu zrobić sobie krótką pauzę.

trasa08_059Jeśli Wam się poszczęści i traficie na pustą drogę Krościenko-Tylmanowa, to będziecie wniebowzięci 🙂

Po około dziesięciu kilometrach wlatujemy do Tylmanowej. Tu będziemy skręcać w lewo na Ochotnicę oznaczoną na kierunkowskazach jako D. i G. co oznacza Ochotnicę Dolną i Górną. Tą drogą pojedziemy prosto aż 25 km. Chociaż prosto w tym przypadku to za dużo powiedziane – droga z kilometra na kilometr staje się coraz węższa, bardziej kręta, wznosi się ku górze, a w najciekawszym punkcie docieramy do Przełęczy Knurowskiej, z której znów kręty i stromy zjazd wyrzuci nas w okolicach Nowego Targu.

trasa08_068Zjazd z Przełęczy Knurowskiej i piękne widoki na Tatry oraz Jezioro Czorsztyńskie.

Z Harklowej, gdzie dojechaliśmy, do Nowego Targu zostało zaledwie około 10 km. Czas zastanowić się, co robić dalej. Wracać do domu? Znów jechać na Rynek na lody? A może skorzystać z innych tras i nawinąć kilka km na koła? Stąd już niedaleko prowadzą: Trasa 1, Trasa 3 i Trasa 6 🙂

Miłej i bezpiecznej jazdy!

2 komentarze

  1. Jak zwykle piękne zdjęcia.Mam pytanie natury technicznej-zdjęcia z motocykla robił plecaczek czy masz na to jakiś inny sposób? Pozdrawiam

    1. tu akurat był pasażer, który miał kamerkę ricoha i zrobił jakąś zastraszającą ilość zdjęć 🙂 dlatego 9 miesięcy zajęło mi opracowanie tej trasy 😀

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *