„Tak” dla egzaminów praktycznych na motocykl w Nowym Targu

Choć ośrodek egzaminowania w Nowym Targu istnieje już dwa lata – nadal musimy jeździć ponad 100 km w jedną stronę, żeby przystąpić do egzaminu. Czas coś z tym zrobić!

Przygotowana została petycja on-line, którą złożymy pod koniec marca 2017 roku na ręce kierownika nowotarskiego oddziału Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego Stanisława Barnasia. Pokażmy, że jest zainteresowanie tematem!

Petycję możecie podpisać pod tym adresem:

„TAK” DLA AM, A1, A2 i A w Nowym Targu!

Treść petycji

Stanisław Barnaś
Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego
Oddział Nowy Targ
Wojska Polskiego 9
34-400 Nowy Targ

Szanowny Panie,
minęły już ponad dwa lata od uruchomienia nowotarskiego oddziału Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, a my, motocykliści i kandydaci na kierowców jednośladów, nadal nie możemy przystępować do egzaminów praktycznych w kategoriach AM, A1, A2 i A w tym oddziale.

Czujemy się oszukani, bo jeszcze przed otwarciem oddziału szeroko mówiło się, że w Nowym Targu będzie można zdawać egzaminy teoretyczne i praktyczne na wszystkie kategorie B (osobowe) i A (motocyklowe). Szczególnie, że w bliźniaczym oddziale otwieranym kilka miesięcy wcześniej, w Oświęcimiu, takie możliwości są.

Przez wiele miesięcy wprowadzaliście nas w błąd, tłumacząc np. brak możliwości zdawania egzaminów praktycznych niewielką liczbą zainteresowanych, aby we wrześniu tego roku przyznać, że od początku wiadomo było, że plac w Nowym Targu jest za mały na wprowadzenie tam egzaminów motocyklowych. Na pocieszenie dostaliśmy możliwość zdawania egzaminu teoretycznego, co – choć pomocne – nie rozwiązuje problemu.

Z roku na rok jednoślady stają się coraz bardziej popularne. Przybywa na naszych drogach skuterów, motorowerów i motocykli. Wpływa to znacząco na upłynnienie ruchu w zatłoczonych miastach, większą dostępność miejsc do parkowania czy zmniejszenie emisji spalin.

Wielu kierowców, szczególnie młodych, nie jest w stanie opłacić bardzo wysokich kosztów kursu i egzaminów, więc decydują się na jazdę bez uprawnień. W tym momencie minimalna cena kursu motocyklowego wraz z opłatami egzaminacyjnymi to około 2 tys zł (z nadzieją, że wszystko zda się za pierwszym razem). Wprowadzenie egzaminowania praktycznego na motocykle w Nowym Targu pozwoli na obniżenie kosztów kursu nawet o kilkaset złotych oraz zaoszczędzenie czasu na wielogodzinne dojazdy do oddalonych o około 100 kilometrów ośrodków w Bielsku Białej, Krakowie czy Nowym Sączu.

W wypowiedziach do mediów kilkakrotnie wspominał Pan o nierentowności wprowadzenia egzaminów praktycznych na kategorie motocyklowe w Nowym Targu tłumacząc to niewielkim zainteresowaniem. Dodał Pan również, że „jeżeli to zainteresowanie wzrośnie, zmierzymy się z problemem i zastanowimy nad szukaniem innego placu”.

W związku z tym deklarujemy, że my motocykliści, nasi znajomi, przyjaciele lub członkowie rodziny jesteśmy zainteresowani przystąpieniem do egzaminów praktycznych na kategorie AM, A1, A2 lub A w Nowym Targu i zwracamy się z prośbą o udostępnienie takiej możliwości.

Podpisz: „TAK” DLA AM, A1, A2 i A w Nowym Targu!

Z mediów

Kilka materiałów prasowych o nowotarskim oddziale MORD i obietnicach dla motocyklistów.


Tygodnik Podhalański Numer: 37/2016 (1383) Data: 2016-09-15 Autor: Piotr Dobosz

Rozczarowanie na dwóch kółkach

O egzaminach na prawo jazdy w Nowym Targu przyszli motocykliści mogą tylko pomarzyć.

Gdy z wielką pompą otwierano w stolicy Podhala filię Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, padły zapowiedzi stworzenia tu możliwości zdawania praktycznych egzaminów również na kategorię A.

Także później szefostwo MORD mówiło tylko o względach ekonomicznych – jeśli będą chętni, tor dla motocykli przy ul. Wojska Polskiego może powstać. Kierownik ośrodka Stanisław Barnaś zapewniał jednak wówczas, że chętnych wielu nie ma, dlatego budowa toru i zakup koniecznego sprzętu są po prostu nieopłacalne.

Okazuje się jednak, że nie tylko o ekonomię chodzi. Dziś bowiem Barnaś przyznaje, że względy techniczne nie pozwalają na stworzenie na placu manewrowym przy Wojska Polskiego takiego toru. – Ten plac jest po prostu za mały – mówi.

Motocykliści w świetle poprzednich obietnic czują się zawiedzeni. – Egzamin praktyczny odbywa się w ośrodkach oddalonych o ponad 100 km od Podhala: Kraków, Bielsko-Biała, Nowy Sącz – opowiada anonimowo jeden z nich. – Przeprowadzanie tam egzaminów i przygotowanie kursanta do poruszania się po terenie tych miast wymaga dalekich wyjazdów. Trzeba go przecież dowieźć na miejsce, mieć przyczepkę motocyklową, która zaholuje pojazd w przypadku awarii czy złej pogody. Na miejscu instruktor musi także wynajmować plac manewrowy, co kosztuje, kursant natomiast zmuszony jest do brania całodniowego urlopu albo „zarywania” dnia w szkole.

Brak możliwości zdawania motocyklowych egzaminów w Nowym Targu wpływa oczywiście na ceny kursów. O ile w miastach, w których egzaminy na kategorię A można zdawać, za kurs płaci się już od 800 zł, o tyle w Zakopanem czy Nowym Targu jego koszt to 1400-1500 zł.

Stanisław Barnaś, mimo że przyznaje, iż mowa o stworzeniu toru na obecnym placu manewrowym okazała się być mową na wyrost, wraca jednak do ekonomii. Przedstawia statystyki, z których wynika, że od początku roku do 10 września do egzaminu teoretycznego na motocyklowe kategorie przystąpiły zaledwie 72 osoby z powiatów: nowotarskiego, tatrzańskiego, suskiego i myślenickiego. – Tworzenie toru przy tak małym zainteresowaniu jest po prostu nieopłacalne, to marnotrawienie pieniędzy – mówi. Zostawia sobie jednak furtkę. – Jeżeli to zainteresowanie wzrośnie, zmierzymy się z problemem i zastanowimy nad szukaniem innego placu – dodaje. – Na obecnym możliwości na wydzielenie pasa dla motocyklistów nie ma.

Piotr Dobosz


Tygodnik Podhalański Numer: 49/2015 (1343) Data: 2015-12-03 Autor: Piotr Dobosz

MORD po roku

Oblała cztery razy, w piątym podejściu wreszcie się udało. Radość była tak wielka, że pocałowała w rękę egzaminatora.

To najzabawniejsze zdarzenie w rocznej historii działalności nowotarskiej filii Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Od listopada ubiegłego roku, kiedy otwarto ośrodek w stolicy Podhala, przeprowadzono w nim ponad 14 tys. egzaminów teoretycznych i prawie 11,5 tys. praktycznych. Zdawalność w pierwszym terminie w przypadku teorii wyniosła 35%, podczas jazdy – 36%.

– Pomysł się sprawdził, mieszkańcy, którzy przystępują do egzaminów, powinni być zadowoleni, a tych, których denerwuje większa liczba elek, proszę o wyrozumiałość, ta uciążliwość nie jest aż tak duża – mówił w piątek Waldemar Olszyński, szef MORD w Nowym Sączu, który przyjechał do Nowego Targu z okazji pierwszej rocznicy działalności filii. Dyrektor przypominał czasy, w których kursanci na egzaminy jeździć musieli do Nowego Sącza lub Krakowa. Mówił też o staraniach powiatu, który dla nowotarskiej filii udostępnił działkę i budynek. Sam sądecki MORD wyłożył ponad 340 tys. zł, pokrywa też bieżące koszty działalności nowotarskiej placówki.

Zdawalność stolicy Podhala jest – jak mówił Olszyński – bardzo podobna do tej w Nowym Sączu. Wyższa jest natomiast od średniej krajowej, która w niektórych ośrodkach nie przekracza nawet 30%.

Przy okazji krótkiej piątkowej konferencji dyrektor rozwiał nadzieje motocyklistów, bo egzaminów na kategorię A nie przewiduje.

– Nie widzę problemów, by przeprowadzać na tę kategorię – jeśli będzie potrzeba – egzaminów teoretycznych – mówił. – Jeśli jednak chodzi o praktyczne, to nie chciałbym burzyć tutejszej infrastruktury, poza tym nie ma tutaj wystarczających możliwości technicznych na zrobienie długiego najazdu, pozwalającego na bezpieczne zdawanie.

Olszyński zapewnił za to, że czynione są starania o przeprowadzanie w Nowym Targu egzaminów na kategorię AM, czyli na motorower, by podhalańska młodzież nie musiała jeździć do innych miast.

pd


Tygodnik Podhalański Numer: 45/2014 (1288) Data: 2014-11-06 Autor: Piotr Dobosz

„Elki” na ulicach miasta

Górale już nie muszą jeździć do Nowego Sącza zdawać egzaminy prawo jazdy.

Gabriela Grzegorska z Łopusznej, uczennica trzeciej klasy nowotarskiego „Goszcza”, jako pierwsza zdawała w poniedziałek egzamin na prawo jazdy w otwartej oficjalnie dwa dni wcześniej w stolicy Podhala filii Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Za kierownicą jednego z pięciu oddelegowanych przez sądecki MORD mitsubishi coltów zasiadła tuż po godzinie 8, a 40 minut później było po wszystkim. Uśmiech po wyjściu z samochodu uczynił zbędnym pytanie o wynik.

– Stres był, teraz przyznaję – mówiła Tygodnikowi przyszłoroczna maturzystka, która wcześniej, w poczekalni, trzymała fason i ani myślała strachu po sobie okazywać. Testy zaliczyła jeszcze w Nowym Sączu z początkiem października, z jazdą poczekała do czasu otwarcia filii MORD obok Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Wojska Polskiego w Nowym Targu. Zdała w pierwszym podejściu, egzamin przeprowadził Andrzej Kalata, egzaminator, a zarazem członek zarządu powiatu nowotarskiego.

– Na początek w ośrodku codziennie pracować będzie 6 egzaminatorów – z powiatu nowotarskiego, Sącza, Gorlic i Limanowej. Jeden od przeprowadzenia testów, pięciu od jazdy – mówi Kalata. – Ilu nas będzie docelowo, to zależy od zapotrzebowania. Już słyszę, że z Krakowa będą przerzucać ludzi, bo tam się miesiąc czeka na egzamin. Przyjmując więc średnią dzienną 10 zdających na egzaminatora, będziemy ich przeprowadzać na razie co najmniej 50.

Może i więcej, jeśli słabsza będzie zdawalność na placu manewrowym, więc już bez wyjazdu na miasto. Kalata uważa jednak, że plac nowotarski od sądeckiego jest lepszy, dlatego pewnie i zdawalność na nim będzie wysoka. – W Nowym Sączu dwa tory egzaminacyjne mają lekki spadek, łatwiej więc – nie mając jeszcze za dużego doświadczenia – o uderzenie w słupek. U nas jest całkowicie płasko – wyjaśnia.

W Nowym Targu – od godz. 7.30 do 15.30 – przeprowadzane będą egzaminy na kategorie B i B1, ale – jak zapewnił podczas piątkowego otwarcia Waldemar Olszyński – dyrektor MORD w Nowym Sączu – będzie też możliwość zaliczania testów dla kategorii A.

Starania powiatu o utworzenie – a właściwie reaktywowanie filii MORD, która jeszcze kilkanaście lat temu istniała w stolicy Podhala, trwały od kilku lat. Możliwość dała jednak dopiero nowelizacja ustawy, która wcześniej dopuszczała istnienie takich ośrodków jedynie w miastach wojewódzkich i byłych wojewódzkich.

Po zmianach starosta Krzysztof Faber wystąpił do zarządu województwa z prośbą o zgodę na uruchomienie ośrodka, 31 marca tego roku sejmik przyjął w tej sprawie uchwałę, a w lipcu ruszyła budowa. Trwała niespełna 3 miesiące – w tym czasie powstał budynek z salą egzaminacyjną i wykładową, dwoma stanowiskami dla obsługi klientów, zapleczem dla egzaminatorów i placem manewrowym. Wszystko to służyć będzie mieszkańcom co najmniej trzech powiatów – nowotarskiego, tatrzańskiego i suskiego. Co najmniej, bo teoretycznie egzaminy mogą zdawać w którym ośrodku chcą – a więc również nowotarskim – mieszkańcy całej Polski.

Wcześniej filia MORD powstała w Oświęcimiu, ośrodek nowotarski zamyka już siatkę takich placówek w Małopolsce.

Inwestycja kosztowała 2,3 mln zł, z czego 1,5 mln zapłacił powiat nowotarski, a 800 tys. dołożył nowosądecki MORD, który pokrywać będzie też koszty utrzymania obiektu.

Dyrektor Olszyński podczas uroczystej inauguracji apelował o wyrozumiałość do mieszkańców miasta. – Na ulicach i skrzyżowaniach będzie więcej „elek”, ale przecież każdy kierowca też się kiedyś uczył – przypominał.

Piotr Dobosz


24tp.pl Data: 2014-10-31 19:28:37 Autor: Piotr Dobosz
http://24tp.pl/n/24973

MORD w Nowym Targu oficjalnie otwarty. W poniedziałek pierwsze egzaminy na prawo jazdy

Obok Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Wojska Polskiego uroczyście otwarto w piątek ośrodek egzaminacyjny Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego wraz z placem manewrowym.

Inwestycja kosztowała 2 miliony 300 tysięcy złotych, z czego 1,5 miliona zł zapłacił powiat nowotarski, a 800 tysięcy dołożył nowosądecki MORD. Dziennie – jak mówił podczas uroczystości jego dyrektor, Waldemar Olszyński, nowotarska filia przeprowadzać będzie 50 – 60 egzaminów na prawo jazdy kategorii B i B1, będzie też możliwość zdawania egzaminów teoretycznych także dla kategorii A. Na najbliższy poniedziałek i wtorek już zapisanych jest 80 chętnych.

W piątkowym otwarciu licznie uczestniczyli samorządowcy z powiatu, a także z podhalańskich miast i gmin oraz radni wojewódzcy, nie zabrakło marszałka Małopolski Marka Sowy, wicewojewody Andrzeja Harężlaka, parlamentarzystów – senatora Stanisława Hodorowicza oraz posłów: Edwarda Siarki i Andrzeja Romanka.

Więcej – w czwartkowym, papierowym wydaniu Tygodnika Podhalańskiego.

pd


24tp.pl Data: 2014-04-01 11:38:46 Autor: Piotr Dobosz
http://24tp.pl/n/22446

Prawo jazdy w Nowym Targu

Kropka nad „i” została postawiona. Radni wojewódzcy niemal jednogłośnie – przy jednym głosie wstrzymującym się – podjęli dziś uchwałę o powołaniu w Nowym Targu ośrodka egzaminacyjnego na prawo jazdy.

Przypomnijmy, filia Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego będzie się mieścić w Zespole Szkół Technicznych przy ul. Wojska Polskiego. W Nowym Targu będzie można zdawać prawo jazdy w kategoriach: AM, A1, A2, A, B1 lub B.

Powołanie filii było możliwe dzięki zmianie ustawy, która zezwoliła na tworzenie ośrodków egzaminacyjnych poza byłymi miastami wojewódzkimi. Rezolucję w tej sprawie podjęła w lipcu ub. roku rada powiatu, a projekt dziś przyjętej uchwały kilkanaście dni temu pozytywnie zaopiniował zarząd województwa.

Jak w ubiegłym tygodniu zapewnił nas starosta Krzysztof Faber, wszystkie ustalenia w tej sprawie z MORD w Nowym Sączu są już zakończone, czekano tylko na ostateczną decyzję sejmiku, która zapadła dzisiaj.

Według starosty, pierwsze egzaminy w stolicy Podhala – po przygotowaniu ośrodka – będzie można zdawać już jesienią.

pd


Tygodnik Podhalański Numer: 14/2014 (1257) Data: 2014-04-03 Strona: 9 Nowy Targ Autor: Marek Kalinowski

Po „prawko” do Miasta

Mieszkańcy Podhala będą zdawać egzamin na prawo jazdy w Nowym Targu – postanowił sejmik województwa małopolskiego.

Możliwość przeprowadzania egzaminów prawa jazdy na motocykle i samochody osobowe w miastach powiatowych przywróciła niedawna nowelizacja ustawy „o kierujących pojazdami”.

Rada powiatu nowotarskiego już w ubiegłym roku podjęła starania o utworzenie na Podhalu filii Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Ostateczne, decydujące słowo w tej sprawie należało do radnych wojewódzkich. – Od listopada trwały rozmowy na temat stworzenia takiej filii w Nowym Targu. Początkowo problemem było pozyskanie odpowiedniego miejsca, ale ostatecznie miejsce się znalazło. Później trwały twarde rokowania na temat finansowania. Ale i w tej sprawie porozumieliśmy się z Małopolskim Ośrodkiem Ruchu Drogowego – relacjonuje nowotarski starosta Krzysztof Faber. – Kluczowa decyzja należała do sejmiku. Pod obrady inicjatywę mógł wprowadzić jedynie zarząd województwa. Porozumieliśmy się także z marszałkiem – dodaje.

Ostatnia formalność do powołania ośrodka została dopełniona podczas poniedziałkowej sesji sejmiku. Radni poparli dążenia Nowego Targu. Podczas głosowania tylko jeden radny wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z warunkami, jakie wynegocjował starosta, Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego przeznaczy na utworzenie nowotarskiej filii około miliona złotych. Środki zostaną przeznaczone na dostosowanie placu i pomieszczeń przy Zespole Szkół Technicznych, a także na zakup niezbędnego sprzętu i samochodów. Udostępnienie siedziby na 15 lat to zobowiązanie powiatu. Umowa z MORD zawiera też gwarancję, że bez względu na rentowność – nowotarska filia będzie działać co najmniej przez 5 lat.

mk

4 komentarze

  1. Dobry pomysł. Na pewno będzie wielu chętnych do zrobienia kat. motocyklowych w Nowym Targu . Jazda do Nowego Sącza jest stanowczo za daleka , niektórzy jeżdżą ponad 130 km. żeby przystąpić do egzaminu i czasem po prostu zmęczenie nie pozwala na uzyskanie pozytywnego wyniku.
    Nasuwa się również myśl o konieczności zmiany samych kursów.
    Takie szkolenia przygotowują kandydatów do egzaminów a nie do jazdy motocyklami. Być może wielu udaje się zdać taki egzamin za pierwszym podejściem , ale to wcale nie znaczy , że są przygotowani do normalnej codziennej jazdy jednośladem.
    Z własnego doświadczenia wiem jak takie kursy wyglądają . Sam podróżuje motocyklem od kilku lat , a kurs był mi tylko potrzebny tylko po to , żeby przystąpić do egzaminu . Można powiedzieć , że musiałem wydać 1200 zł tak na prawdę za nic.
    Nie miałem problemów z zadaniami na placu , jednak obserwując innych od razu widziałem że sobie nie poradzą . Instruktor Pokazał im parę sztuczek i zastawiał i samych na placu z myślą „albo się nauczy albo będzie zdawać 3 lata”.
    I dlatego można samemu na chłopski rozum pomyśleć na co są takie kursy ? Tylko po to żeby dopuścić do egzaminu? Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
    Według mnie plac manewrowy powinien być tylko do przygotowania się , wyczucia motocykla . Nie powinien być oceniany jako egzamin. Bo pomyślmy czy wyjeżdżając rano z garażu będziesz kręcić ósemki czy robić slalom wolny przed blokiem ? Nie mówię już o slalomie szybkim czy ominięciu przeszkody ? ! Każdy motocyklista sprawdzi hamulce , światła , odpali maszynę , chwilkę odczeka i po prosu jedzie.
    Nie mówię , że zadania na placu są bezcelowe , bo nie są . Są bardzo przydatne. Pomijając uzyskiwanie odpowiednich prędkości (30 km/h slalom szybki i 50 km/h ominięcie przeszkody) bo nikt nie będzie omijał samochodów w korku czy jakich przeszkód patrząc w licznik czy ma odpowiednią prędkość tylko zrobi to przede wszystkim bezpiecznie!
    Powinno się zmienić kursy oraz pomyśleć o samym egzaminie , ceny obniżyć , powiedzmy takie egzamin nie powinien kosztować więcej niż 50 zł. To ceny mandatów za brawurową jazdę powinny być wysokie , a nie cena tego że chcemy uzyskac prawo jazdy.

  2. Pół roku od petycji… szkoda że nic się nie zmieniło :/ za 2 tygodnie jadę do Sącza. Trzymajcie kciuki żeby wystarczył jeden raz…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *