Grudniowe Jezioro Czorsztyńskie jeszcze bardziej suche

Już od dawna początek grudnia nie był tak ciepły. Grzechem było nie skorzystać z pięknej pogody i nie nawinąć kilku kilometrów. Mnie koła motocykla zawiodły nad Jezioro Czorsztyńskie.

Nie bez powodu akurat tam. Ciekawy byłem, jak obecnie wygląda jezioro. Już pod koniec wakacji dało się zauważyć niski stan wody w zalewie. Wszyscy myśleli, że to ze względu na upalne lato i suszę, jednak powód okazał się inny – wodę spuszczano celowo.

[Zobacz: Jezioro Czorsztyńskie znika w oczach]

W tym roku odbywa się okresowy przegląd turbin elektrowni wodnej. Z tego powodu poziom wody musiał zostać znacząco obniżony, aby dotrzeć do zalanych na co dzień elementów.

Kiedy odwiedziłem jezioro po miesiącu – byłem w szoku. Znane mi do tej pory miejsca wyglądały zupełnie inaczej. Jakoś tak nieswojo.

[Zobacz: Weekendowe Jezioro Czorsztyńskie na początku jesieni]

Dziś minął kolejny miesiąc. Jezioro Czorsztyńskie przypomina bardziej kałużę, niż dotychczasowy zbiornik wodny. Spod tafli wyłoniły się fundamenty kolejnych budynków. I tony śmieci. I pnie drzew przy drodze gruntowej, która kiedyś prowadziła do czyjegoś domu. Tylko tą drogą da się dojść do samej wody, dookoła wszystko nasiąknięte i grząskie jak bagno.

W pewnym momencie potykam się o wystający kawałek metalu. Ciągnę i spod piasku wyskakuje stara i zardzewiała podkowa. Zazwyczaj leży kilkanaście metrów pod wodą. Biorę w kufer, a co mi tam, może przyniesie szczęście.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.