Jeszcze kilka dni temu nawet główne drogi Podhala pokryte były śniegiem i niewiele osób miało nadzieję na poprawę warunków. Ale niebo okazało się łaskawe, przepuściło sporo promieni słońca, które osuszyły trakty i pozwoliły nam na wyjazd z koszyczkami do dominikanów, do Małego Cichego.
Ekipa Free Rider Podhala już wczoraj informowała, że dojazd jest dobry i że czekają na nas tradycyjnie o 13. Odzew był spory, bo pod kościółek w Małem Cichem już od 12 zjeżdżali motocykliści. Pierwsi szczęśliwcy obdarowani zostali freerajderową pisanką.
Punktualnie o 13 ksiądz poświęcił koszyczki, zgromadzone w nich potrawy, a przy okazji motocyklistów i ich maszyny. Była okazja do składania życzeń, wśród których dało się słyszeć te związane z wiosną – żeby już z nami została i nie pozwoliła na kolejne ataki zimy.
I ja dołączam się do życzeń! Dziękuję za miłe spotkanie i każdemu z Was życzę zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Wielkanocnych.

























































































































































































