Rynek w Nowym Targu

Nowy Targ jest największym miastem Podhala, dlatego często nazywany jest jego stolicą. Mieszkańcy okolicznych miejscowości do dziś używają zwrotu „jadę do Miasta” i każdy wie, że chodzi właśnie o Nowy Targ, a nie pobliskie i bardziej rozpoznawalne Zakopane.

Będąc w Nowym Targu warto zajechać do jego centrum, na zrewitalizowany w 2012 roku Rynek.

W około wyłożonego granitowymi płytami placu znajduje się wiele obiektów handlowych – banki, księgarnie, piekarnie, delikatesy, sklepy z elektroniką czy odzieżą oraz – co szczególnie warto odwiedzić – lodziarnie.  Nowotarskie lody tradycyjne wytwarzane są ręcznie na podstawie pilnie chronionej receptury, z zastosowaniem naturalnych składników, sprzedawane na wagę, nakładane do tradycyjnych wafli drewnianą łopatką. Od lat podziwiane za jednolitą, kremową konsystencję i znakomite, tradycyjne smaki. Są specjalnością lokalnych lodziarni, a w każdy weekend po lody ustawiają się długie kolejki.

Kiedy już zakupimy ulubione smaki lodów warto przespacerować się po granitowej płycie Rynku albo zasiąść na jednej z ławeczek. W centralnym miejscu placu znajduje się Ratusz, a koło niego tryskająca z ziemi fontanna, którą docenimy szczególnie w upalne dni.

Warto również dotrzymać towarzystwa góralce Hance, która siedzi na jednej z ławeczek i czyta Tygodnik Podhalański. Oczywiście w ręce trzyma lody z pobliskiej lodziarni. Jej pomnik znajduje się zaledwie kilkanaście metrów od fontanny.

Parkowanie

Bez problemu można znaleźć miejsce do parkowania w okolicy Rynku. Dostępne są miejsca płatne, ale z powodzeniem można zostawić motocykl na skraju szerokiego chodnika bądź przy granitowej płycie.

Przy przejściach dla pieszych prowadzących na środkową część Rynku znajdują się niewielkie miejsca parkingowe, które są za małe na samochód, ale spokojnie pomieszczą nawet dwa jednoślady.  Policja pobłażliwie traktuje również motocyklistów parkujących bezpośrednio przy lodziarni, choć na tym odcinku obowiązuje zakaz parkowania. W ostateczności można postawić motocykl na skraju granitowej płyty. Ważne, aby go jednak tam wprowadzić, a nie wjeżdżać, bo funkcjonariusze Straży Miejskiej obsługujący monitoring lubią wlepiać za to mandaty.

Jeden komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *