Skansen taboru kolejowego w Chabówce

Nie trzeba być miłośnikiem kolei, żeby dobrze bawić się w tym miejscu. Za to po wizycie tu można takim miłośnikiem zostać.

To niepozorne miejsce mijają każdego dnia setki, tysiące, a czasem i dziesiątki tysięcy kierowców pędzących pod Giewont. Skansen znajduje się bowiem tuż przy zakopiance, na początku słynnych na całą Polskę „patelni”, czyli dwupasmowej drogi z serią zakrętów, po których lubią sobie szybciej pojeździć miłośnicy jednośladów.

Namiary na punkt GPS [49°35’47.8″N 19°55’43.9″E]

Motocykle można zostawić na parkingu przed bramą. Wstęp do skansenu kosztuje zaledwie 8 zł. Dzieci i studenci wchodzą za pół ceny. Za 40 zł można wziąć przewodnika – w sezonie grupa chętnych na jego wynajęcie zbiera się dość szybko. Poza sezonem już z tym nie tak łatwo, ale nie jest to obowiązkowe – większość eksponatów ma tablice informacyjne. Poza tym można użyć wyobraźni 🙂 A nawet sam spacer pomiędzy wielkimi maszynami, bez czytania opisów, to już fajna atrakcja. I ten charakterystyczny zapach kolejowych smarów… 🙂

W Skansenie znajdują się lokomotywy parowe, spalinowe i elektryczne, jak również wagony, pługi śnieżne czy żurawie kolejowe. Większość eksponatów jest otwarta i można „pogmerać” kołowrotkami czy wajchami, albo zasiąść w stylowych salonkach z epoki. Taka forma zwiedzania pasuje szczególnie młodym odwiedzającym, więc jeśli dostaliście na motocyklową przejażdżkę jakiegoś nieletniego członka rodziny, to poza Parkiem Miniatur w Niedzicy-Zamku czy Zaporą na Jeziorze Czorsztyńskim Skansen w Chabówce będzie ciekawą propozycją.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.