Bacówka „U Jancoka” z bonusem dla motocyklistów

Co jak co, ale bacówek na południu Polski nie brakuje. Od Karkonoszy po Bieszczady jadąc górskimi drogami zawsze natrafimy na jakąś bacówkę. Nie inaczej jest na Podhalu. Jedną z nich chciałem polecić szczególnie. I to z kilku powodów.

Przy drodze wojewódzkiej DW960, jadąc z Bukowiny Tatrzańskiej do polsko-słowackiego przejścia granicznego w Łysej Polanie, około kilometra za rondem Klin (górne rondo bukowiańskie), a około 200 m za skrętem na Brzegi dojedziemy do bacówki „U Jancoka”.

Jej pierwszym atutem jest dogodne położenie – dobry, utwardzony parking tuż przy drodze ułatwia szybkie zakupy w trasie. Jeśli jedziemy z grupą, której część nie jest zainteresowana zakupami owczych serów – mogą w wolnej chwili zająć się fotografowaniem gór, które pięknie widać z pobliskiej Szymkówki.

Drugim plusem jest fakt, że bacówka jest jedyna w swoim rodzaju – zarządza nią kobieta. Janina Rzepka jest pierwszą w historii „bacową”. I choć nie zawsze można ją spotkać na bacówce, bo ma jeszcze setki innych obowiązków, warto o tym wiedzieć.

Trzecim i najważniejszym dla motocyklistów atutem bacówki „U Jancoka” jest możliwość foliowania próżniowego świeżo uwędzonych oscypków. Mała rzecz, a cieszy. Wystarczy poprosić o zafoliowanie i zaczekać kilka chwil, a wybrane przez nas oscypki powędrują do kufrów i nie stracą swojego aromatu przez następne setki kilometrów.

Foliowanie oscypków sprawdziliśmy kilka lat temu, kiedy serki z Bukowiny Tatrzańskiej dojechały z nami przez Alpy, Pireneje, Hiszpanię i Gibraltar aż po portugalską Fatimę. Nadal były smaczne!

Pani Janina zapewnia, że dla motocyklistów foliowanie gratis. I pewnie przy większych zakupach dorzuci jeszcze coś „na ząb”. Jeśli zamierzacie foliować większą ilość oscypków – można śmiało dzwonić pod nr 18 20-777-42 i powiadomić o tym wcześniej, żeby właściciele byli gotowi.

Bacówka czynna jest w okresie od wiosny do jesieni, mniej więcej tak, jak trwa sezon motocyklowy. W ścisłym sezonie już od wczesnego rana do późnego wieczora można zakupić oscypki, bundz, korboce, redykołki, gałki owcze i krowie, czy napić się żętycy, choć to ostatnie, jak ktoś ma słaby żołądek, może spowodować częstsze i nieplanowane postoje w dalszej części podróży (i lepiej mieć ze sobą papier toaletowy czy zapas chusteczek). Smacznego!

Jeden komentarz

  1. Dzięki serwisowi MotoPodhale.info miałem przyjemność odwiedzić tą bacówkę. W końcu miałem możliwość spróbować świeżego oscypka, był jeszcze ciepły i mięciutki. Poezja smaku. Z bacówki rozpościerają się też wspaniałe widoki. Będąc w okolicy na pewno odwiedzę to miejsce po raz kolejny.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *